Długo zastanawiałam się, o czym napisać kolejny artykuł. Mam w głowie tyle treści, którymi
chcę się z Wami podzielić.… sama już się w nich gubię 🙂 I w tym właśnie tkwi mój problem.
Jednak większość z nas boryka się z podobnym wyzwaniem . Mamy głowę pełną idei,
planów, marzeń. Ale potem przychodzi moment, w którym siadamy i… czujemy pustkę.
Nie wiemy, od czego zacząć.
Chcę Wam dziś powiedzieć jedno: nie ma złotego środka i nie ma momentu „teraz już wiem
wszystko”. Jest jednak jedna rzecz, której jestem pewna, po tylu latach na rynku: trzeba
mieć plan i trzeba po prostu zacząć działać
Bez pierwszego kroku stoimy w miejscu. A siedzenie w domu czy za biurkiem jeszcze nikogo
nigdzie nie zaprowadziło. Każdy z nas ma podobne dylematy. Ale zawsze jest coś, co nas
interesuje, ciekawi lub co lubimy robić, co nas uszczęśliwia. I to wystarczy by zacząć od
planu. Choćby na miesiąc. Zapiszmy go. I ruszamy. Bo najgorsze, co możemy zrobić, to nie
robić nic.
Przez lata czułam presję. Moi rówieśnicy już w liceum wiedzieli, kim chcą zostać. Ja? Nie
potrafiłam tego nazwać. Zamiast planować, zaczęłam działać. Każda moja praca była etapem
moich poszukiwań.
Mama zawsze mówiła: „Marysiu, żadna praca nie hańbi”. Dziś, bogatsza o te doświadczenia,
dodaję „nie tylko nie hańbi, ale przede wszystkim rozwija”.
Kiedy zaczęłam pracować jako doradca, poczułam, że to jest „to”. Wtedy myślałam, że to
przypadek. Dziś wiem, że przypadków nie ma. Moja droga wygląda jak scenariusz napisany
krok po kroku, ale ten scenariusz nie zrealizowałby się bez mojego zaangażowania.
Z czasem pojawiły się wątpliwości. Podczas gdy inni czytali kryminały i romanse, ja z
zapartym tchem analizowałam interpretacje urzędów i wyroki sądów. Pytałam siebie ze
złością: „Czy ja jestem pracoholikiem?”
Prawda była inna. Mnie to po prostu fascynowało.
To właśnie ta ciekawość pozwoliła mi wypracować dzisiejszą swobodę. Dzięki temu, że nie
szukałam gotowych schematów, a inspiracji, dziś w przepisach widzę kierunki rozwoju, a nie
tylko ryzyka. Czasem nie wiemy, czego chcemy, dopóki na to nie zapracujemy.
Zrozumiałam też coś bardzo ważnego moja pasja wcale nie musi wyglądać atrakcyjnie dla
innych. Może być cicha. Może polegać na porządkowaniu chaosu, rozumieniu systemów i
budowaniu procesów. Dziś już wiem, że pasja nie musi być po prostu „hobby” może być
chęcią głębokiego zrozumienia rzeczywistości.
Wielokrotnie wracałam do domu i szukałam rozwiązań dla moich klientów, choć nikt mnie o
to nie prosił. Robiłam to, bo to ja potrzebowałam tej wiedzy. I to właśnie okazało się
kluczem.
Często, gdy zaczynamy realizować jakiś plan, towarzyszy nam lęk. Ale czym on właściwie
jest? Pojawia się tam, gdzie są wątpliwości, brak pewności i brak wiedzy. Ja tego lęku nie
czuję. Jeśli rozumiem cel i źródło planu, po prostu wiem, że on wyjdzie i wtedy oddaję się
temu całkowicie.Nie spocznę, dopóki nie zdobędę wszystkich odpowiedzi potrzebnych do realizacji zadania.
I wiecie, co w tym wszystkim jest najciekawsze? W tym procesie nie myślę o zysku. Myślę o
rozwoju. Bo to on jest kluczem wszystkiego, co robię.
Doświadczenie pokazało mi jedno: zysk zawsze przychodził jako naturalny efekt
konsekwentnej pracy, ciekawości i odpowiedzialności. Rozwój jest dla mnie ważniejszy
ponieważ jest stały, niż szybki zysk.
Kiedy rośniesz, rozwijasz się lub rośnie Twój biznes, pieniądze
przychodzą jako efekt, nie jako cel
Chcę, żebyście zdjęli z siebie tę presję. Presję bycia „gotowym” gotowym na działanie,
gotowym na plan. Presję bycia perfekcyjnym by mieć zapięte wszystko na ostatni guzik.
Presję posiadania idealnego, nazwanego marzenia na życie. Jeśli angażujesz się w pracę
bardziej niż inni to nie zawsze jest pracoholizm! Czasem to znak, że właśnie tam uczysz się
najwięcej o sobie. Że widzisz więcej. Że chcesz rozumieć, porządkować, budować. Nie każda
droga jest spektakularna. Czasem jest cicha, konsekwentna i bardzo głęboka.
Pamiętam moment, który bardzo mnie wzmocnił. Jeden z moich klientów poprosił mnie,
bym przygotowała dla niego projekt umowy spółki z o.o. Odpowiedziałam: „Przecież nie
jestem prawnikiem”. A on powiedział: „Nikt nie zna tej organizacji tak dobrze jak Ty. I nikt tak
nie rozumie tego, co chcę zbudować.”
Przygotowałam dokumenty. Kiedy poszliśmy do notariusza, prawie nic nie poprawił. Miałam
wtedy 24 lata. To dało mi ogromną odwagę. Zrozumiałam, że jeśli naprawdę chcesz i bierzesz odpowiedzialność, potrafisz zrobić rzeczy, które jeszcze chwilę wcześniej wydawały się poza
Twoim zasięgiem. Znałam rachunkowość, dobrze się czułam w finansach w biznesie a ten
klient zmotywował mnie do poszerzenia wiedzy o prawo gospodarcze. I tak pojawiła się
kolejna moja pasja.
Moja droga nie była zaplanowana na lata do przodu. Zawsze skupiam się na rozwoju. Ale dziś
wiem, że plan jest ważny. Nie po to, żeby trzymać się go sztywno.
Plan jest narzędziem, nie więzieniem
Życie przez lata przynosi różne rzeczy, na które nie mamy wpływu. Zmienny rynek, zmiany w
przepisach, zmiany ludzi, którzy nas otaczają. Dlatego kluczowa jest elastyczność umiejętność
korygowania planów. Jednak nie mylmy korekty planu z brakiem konsekwencji! Konsekwencja polega na wierności
wartościom , wierze w siebie i swoim umiejętnościom i celowi nadrzędnemu, na przykład
dążeniu do zbudowania globalnej firmy. Droga może się zmieniać. Narzędzia mogą się
zmieniać. Ale kierunek pozostaje ten sam.
Dlatego dziś mówię do Was:
„Nie musisz znać całej drogi. Wystarczy, że znasz swój kierunek”.
Zrób plan na miesiąc, na rok. Spisz go. Działaj. A potem miej odwagę go korygować. To nie
brak konsekwencji. To dojrzałość.
Jeśli myślisz „za bardzo żyję pracą”, że masz potencjał, ale nie potrafisz go uporządkować,
albo porównujesz się do innych, to wiedz, że to oznacza “jesteś ambitny, odpowiedzialny i
myślisz długoterminowo”.
Zdejmij z siebie presję bycia „gotowym”.
NIE mówię Wam:
„Uwierzcie w siebie, a wszystko się uda”.
Mówię :
„Zrób plan, uporządkuj chaos w głowie i działaj mądrze”
Bo droga może wyłonić się z działania, a nie tylko z idealnego planu!
Pamiętaj: Ciekawość + Działanie = Kompetencje, która jest nam najbardziej potrzebna. A brak
planu na całe życie nie oznacza braku potencjału!
Wystarczy, że zrobisz ten pierwszy krok !
Zapraszam Cię do śledzenia moich publikacji. Dzielę się w nich konkretnymi sytuacjami z mojej drogi zawodowej. Być może te doświadczenia pozwolą Ci spojrzeć na Twoje finanse z nowej perspektywy i zbudować strukturę, która wytrzyma każdy rynkowy wstrząs. Zapraszam do czytania innych artykułów na moim blogu
Znajdziesz mnie także na YouTube i na Instagramie